Wybierz kategorię tematyczną

Byłem trochę w rozdrożu. Miałem ochotę pojechać na Ślęzę, ale nie dawały mi spokoju te duże odrzańskie klenie. Animacja z satelity wskazywała na deszcz po 17:00 i to zdecydowało. Jednak miejska Odra.

Szczęście dopisało bardzo szybko. Jeszcze dobrze się nie usadowiłem ze sprzętem i szczytówka dała znać, że coś się dobiera do przynęty.

 

P1430087_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.d38e390494063c567b70a8dc5cb4d5b0.jpg

 

Pierwsze branie zaliczyłem na ciężarku 10 g. Przyglądnąłem się dokładnie sytuacji i postanowiłem zmniejszyć obciążenie do 6 g.

 

P1430084_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.f6e2f8198bc14909884fee1b43cfc346.jpg

 

To był dobry ruch. Nurt dzisiejszego dnia był słabszy i mogłem łowić zestawem w najdelikatniejszej opcji, jaką dawały warunki. Po kilkunastu minutach jest branie. Nie gwałtowne. Szczytówka podrygiwała, to odpuszczała i przyginała. Gdy wyczekałem mocniejsze nagięcie, zaciąłem.  Od samego początku nie miałem wątpliwości, z czym przyjdzie mi walczyć. Na miarce wylądował kleń 52 cm. Zadanie na ten sezon wykonane. To moje postanowienie od szeregu lat, by złowić przynajmniej jednego pięćdziesiątaka.

 

P1430082_easyHDR-BASIC-2_resized.thumb.jpg.5656507430e1bb69c61e866953675a2b.jpg

 

Jaceen

 

 

Komentarze użytkowników

Zaloguj się aby dodać komentarz